Rozmowa
z Beatą Komorowicz,
właścicielką zakładu REMO.Firma
istnieje na rynku od 1996 roku?
Ale od dwóch lat zmieniła profil produkcji. Właśnie wtedy
przestawiliśmy się na kartony. Robimy te opakowania z najlepszej jakościowo tektury, w
różnych grubościach i rozmiarach. Zgodnie z życzeniem klienta wykonujemy na kartonach
nadruki, ustalamy ich kształty, wybieramy kolory. Jesteśmy gotowi zrealizować każde
zamówienie, niezależnie od ilości sztuk.
Do kogo adresowana jest oferta firmy?
Przede wszystkim do producentów innych towarów wymagających opakowań.
Naszymi klientami są więc huty szkła, firmy odzieżowe, rybne, spożywcze. Robimy
kartony do świec, naczyń szklanych, do produktów mleczarskich itd. Przyjmujemy
wszystkie zamówienia, niezależnie od tego, czy klient potrzebuje kilku kartonów, czy
kilku tysięcy. I nie uzależniamy ceny jednostkowej od ilości sztuk. Dany karton
kosztuje zawsze tyle samo.
Proszę powiedzieć kilka słów o
terminach realizacji zamówień.
Wszystko zależy od wielkości zlecenia. Nasz zakład pracuje na dwie
zmiany, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by uruchomić trzecią. Obecnie zatrudniamy 11osób.
Miesięcznie robimy ok. 40 tys. sztuk opakowań, jednak nasze możliwości produkcyjne
pozwalają na wykonanie nawet 150 tys. sztuk. Tak więc klient nie czeka na kartony
dłużej niż kilka dni. Dodam, że kartony wykonujemy solidnie, szybko i z dbałością
o najwyższą jakość. .
Jak można się z Państwem kontaktować?
Do tej pory naszymi klientami byli producenci krajowi, zarówno
indywidualni, jak i zakłady pracy. Naszą ofertę kierujemy jednak również do klientów
zagranicznych. Jesteśmy gotowi przyjąć każde zamówienie na wykonanie kartonowych
opakowań. Oczekujemy więc na telefony, faksy, a także kontakt
za pośrednictwem internetu. |